sklep z biżuterią

Nazywam się Marta Nowak i reprezentuję trzecie pokolenie bursztynników i staram się podtrzymywać rodzinne tradycje.
Pochodzę z Mierzei Wiślanej, która ma bardzo bogatą historię związaną z bursztynem.
Biżuteria jest dla mnie formą wyrażenia siebie, a ponadto mam wielką frajdę otaczając się pięknymi drobiazgami…
Osobiście najbardziej lubię biżuterię skromną, prostą , nieskomplikowaną.
Inspiracją przy tworzeniu z bursztynu jest najczęściej konkretny kawałek
Biżuteria z glinki srebrnej – Art Clay to moja najnowsza fascynacja, na razie są to tylko próby, ale już wiem że możliwości są nieograniczone
Biżuteria z kryształkami Swarovski…mmm ten blask… nieporównywalny z żadnym innym :)W swojej biżuterii stosuję jedynie oryginalne materiały ze sprawdzonych źródeł.
Nie znajdziecie tu Drodzy Klienci ani bursztynu prasowanego, ani elementów posrebrzanych, ani podrabianych kryształów.
W swojej pracy jestem uczciwa i nie idę na kompromisy.
Serdecznie zapraszam do mailowego kontaktu w języku polskim oraz niemieckim, w grę wchodzi również angielski Kraków to obecnie moje miasto. Tu możemy sporkać się również osobiście:-)

[email protected]

Gorąco polecam sklep Ambelia.pl!

Biżuteria

Każda kobieta chciałaby się ładnie prezentować zarówno na co dzień jak i od święta. Aby osiągnąć taki efekt warto zadbać o strój, dodatki, makijaż i fryzurę. Kobiety zwykle najwięcej uwagi skupiają na ubraniu tymczasem wiele pań nie dostrzega potencjału jaki tkwi w biżuterii. Właściwy dobór biżuterii jest bardzo ważny. Dzięki niej możemy uatrakcyjnić najprostszy strój albo jeszcze bardziej podkreślić elegancką kreację. Biżuteria musi pasować do stroju, osoby, która będzie ją nosiła oraz do okazji. Gdy mamy większe wyjście jak bal czy przyjęcie weselne możemy z powodzeniem założyć biżuterią złotą, wystawną ozdobioną na przykład cyrkoniami. Z kolei przy codziennych stylizacjach sprawdzą się ozdoby nieco mniej wystawne ale jednocześnie bardzo ciekawe na przykład biżuteria drewniana, z plastiku czy z bursztynu. Aby ciekawie wyglądać na przykład latem warto założyć komplet składający się z kolorowego naszyjnika, bransoletki oraz kolczyków. Panie, które nie lubią nosić na sobie zbyt wielu kolorów mogą wybrać naszyjniki i bransoletki w kolorze złotym, srebrnym, szarym albo takie, które wykonane są częściowo z użyciem rzemienia. Jeśli chodzi o kolczyki to można tutaj naprawdę zaszaleć: kolorowe piórka, łańcuszki, owoce, kwiatki…wzorów jest naprawdę wiele.

Nasze artykuły na Ambelia

14 kwietnia 2016
bursztyny

Skarby Bałtyku: Jantar

Jedną z najciekawszych atrakcji kojarzonych w wypoczynkiem nad morzem jest bez wątpienia zbieranie bursztynów. Te bałtyckie skarby od lat przyciągają uwagę letników, a znalezienie takiej "pamiątki" […]
14 kwietnia 2016
bursztyny2

Na tropie bursztynów

Są jedną z najważniejszych atrakcji dla tych osób, które spędzają wczasy nad Bałtykiem. Bursztyny to cenne skarby, a wyroby z nich są dla wielu z nas […]

Moje bursztynowe podróże

"Podróżować, zwiedzać świat, pięknie żyć" - ten fragment przeboju Krzysztofa Krawczyka chyba najlepiej opisuje moje podejście do życia. Kocham podróżować, zwiedzać i odkrywać nowe miejsca.

Chciałbym być marynarzem. Albo stewardem, konduktorem, przewodnikiem - w każdym razie człowiekiem, który dużo podróżuje. Dlaczego? To proste - po prostu uwielbiam podróżować w poszukiwaniu bursztynu. A skoro mogę łączyć to, co kocham z zarabianiem i uczynić podróże stylem mojego życia, to czemu nie? Właśnie dlatego wybrałem studia związane z turystyką na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Jak się później okazało, był to bardzo dobry wybór.

Nie chodzi mi jednak o zajęcia, prowadzących czy inne sprawy związane ze studiami. Na to nie zwracam specjalnej uwagi - dość powiedzieć, że na nic specjalnie nie narzekam. Zresztą, życie jest zbyt krótkie żeby narzekać na tak prozaiczne rzeczy jak studia. Dla mnie najlepszym, co mnie spotkało na uniwersytecie, byli znajomi z roku - części nie zawaham się nawet nazwać przyjaciółmi - z którymi dzielę pasję podróżniczą. Nie ma w tym może nic zaskakującego, jednak już od początku pierwszego roku stworzyliśmy grupkę turystyczną. Zaczęło się od weekendowych wyjazdów w niedalekie miejsca - góry, Słowacja, czasem Węgry. Przerwę zimową na pierwszym roku spędziliśmy w Pradze, dokąd pojechaliśmy autostopem. I właśnie wtedy zaczęliśmy się zastanawiać nad wakacjami.

Wakacje dla studenta trwają trzy miesiące. Jako że większość z nas po pierwszym roku nie planowała podejmować pracy wakacyjnej, zatem nasze możliwości były ogromne. I wtedy jeden z kolegów zaproponował coś, co spowodowało, że zaświeciły nam się oczy - wycieczkę autostopową po Europie, bez określonego planu - i niech ślepy los decyduje, co zwiedzimy. Pomysł niesamowicie mi się spodobał, dlatego postanowiłem porządnie przygotować się do wycieczki - min. poprzez zapisanie się w drugim semestrze na kurs języka angielskiego, celem odświeżenia swoich wiadomości. Szukając szkoły wpisałem w Google angielski Kraków i już w tydzień później poszedłem na pierwsze zajęcia. Kurs bardzo się opłacił - podczas wycieczki praktycznie codziennie musieliśmy się dogadywać z kierowcami z różnych krajów. I chyba całkiem nam to wychodziło, gdyż udało nam się zwiedzić min. Hiszpanię i Portugalię, a po drodze spędzić kilka dni nad Sekwaną i Loarą. No i oczywiście już nie możemy się doczekać kolejnych podróży, a zwłaszcza przyszłych wakacji - bo kto wie, co przyniesie los?

Nasi partnerzy

Czarne torebki